poniedziałek, 19 08, 2019
A- A A+

Rekolekcje z J .Vanier

Spis treści

Kilka lat temu byłe w Chile, gdzie odwiedziłem wspólnotę Wiara i Światło. Mój kierowca przywitał mnie na lotnisku. Gdy przejeżdżaliśmy przez duże miasto dowiedziałem się czegoś bardzo zdumiewającego. Mianowicie to, że po prawe stronie ulicy jest bogata dzielnica, a po lewej dzielnica nędzy. Nikt nigdy nie przechodzi na drugą stronę ulicy. Bogaci boją się biednych a biedni bogatych. I dlatego nikt nie przechodzi tą drogą. Świat buduje mury. Kto przekroczy ten mur? Poznałem dużo ludzi, którzy gardzą innymi. Dlaczego oni gardzą? Gdyby nie gardzili innymi wówczas musieliby dostrzec w sobie przestrzenie pogardy : gniew, agresję, depresję, złość, brak zaufania do Jezusa. Wielu z nas żyje w stanie utajonej depresji. Kto nas z tego wyzwoli? Kto pomoże nam przekroczyć ten mur? Gdzie jest Jezus? Eucharystia objawia nam coś ważnego, że ubodzy, chromi, kalecy są zaproszeni na ucztę weselną. Bóg wybrał to, co szalone, aby zawstydzić bogatych. W 1.Liście do Koryntian św. Paweł porównał Kościół do części ciała . Części najsłabsze są niezbędne dla ciała i muszą być szanowane. W Kościele najsłabsi są niezbędni. Kościół współczujący, gdzie osoby najsłabsze są sercem Kościoła . Nie chodzi o wychwalanie tych osób, które są z upośledzeniem, ale o to, że najważniejsze są osoby najsłabsze. I one są w sercu Kościoła., a nie ci, którzy się nimi zajmują. Czy potrafisz wejść we własne serce i zauważyć te słabe strony w tobie ? Przemiana, nawrócenie polega właśnie na tym, czy potrafisz przejść przez ten mur. Można przerzucić na drugą stronę drogi jakieś pieniądze, rzeczy, ale wielkoduszność ma polegać na spotkaniu i wysłuchaniu. Opowiedz mi o swoich cierpieniach. Czym żyjesz? Jestem w kontakcie z grupą w Paryżu zaplątaną w świat prostytucji. Gdy człowiek raz wysłucha człowieka nie pozostaje już taki sam. Spotkanie z kimś takim jest niebezpieczne, bo nie wiadomo dokąd ten człowiek mnie doprowadzi. Gdy na początku ARKI, gdy zamieszkałam z Rafaelem i Filipem, nie miałem pojęcia dokąd mnie to doprowadzi. Jezus zapytał swoich uczniów: Czego szukacie? Później zaprowadził ich na ucztę weselną., gdzie woda człowieczeństwa została przemieniona w wino. Każdy z nas jest powołany do tego, aby odkrył swoją misję. Są osoby, które muszą wyjść ze swoich postaw depresyjnych, muszą powstać. Wszyscy powinniśmy powstać i sprawić, aby świat stał się piękny, w którym każdy człowiek silny czy słaby znalazłby swoje miejsce. Aby słabi w Kościele byli otoczeni szacunkiem. Wszyscy mamy dużo do zrobienia, abyśmy się otworzyli, abyśmy rozmiłowali się w życiu. Nikodem nocą przychodzi do Jezusa, obawiając się, że ktoś go zobaczy. Nikodem mówi: my wiemy, że ktoś, kto czyni tak jak Ty, jest Bożym posłańcem. Słyszysz wiatr, ale nie wiesz skąd przychodzi i dokąd zmierza. Tak samo jest z Duchem Świętym. Nikt nie wie , dokąd Duch Święty ich poprowadzi. ARKA i WIŚ są dziełami Boga .Trzeba wejść do wspólnoty WiŚ ,ARKI, zaangażować się na rzecz ubogich, wsłuchać się w ich cierpienie, wejść w dialog. Do tego uzdolni nas Duch Święty. Nigdy nie angażujemy się osobno, ale zawsze razem z innymi. Mamy stawać się osobami pozbawionymi poczucia bezpieczeństwa, rozmiłowanymi w Kościele, który jest środkiem współczucia . Jezus idzie z Apostołami do Galilei. Czeka ich jeszcze dwa dni drogi. Dochodzą do studni Jakubowej. Jezus jest zmęczony. To jest bardzo ludzkie. Jezus jest zmęczony i siada przy studni. Uczniowie zaś poszli poszukać czegoś do jedzenia. Jesteśmy na ziemi samarytańskie, gdzie między Samarytanami a Żydami jest wiele wrogości od 700 lat! Żydzi uważali się za naród wybrany, byli dumni z tego, że mają prawdziwą religię, że są w prawdzie a Samarytanie - nic , ,,o" ! Uznawali tylko 5 ksiąg Starego Testamentu. Mieli w środku kraju świątynię, którą żydowskie oddziały zniszczyły. Dlaczego aż 12 Apostołów poszło po jedzenie. Być może bali się pójść osobno. Może nie chcieli być przez cały czas z Jezusem? Jezus jest dobry na niedzielę. Może warto z nim się spotkać na spotkaniu Wiś, ale między spotkaniami kontaktów z osobami upośledzeniem nie chcemy już kontynuować. Szukamy takich przyjaźni w których schlebiamy sobie nawzajem. Jezus jest sam. Przychodzi kobieta. Jest ubrana po samarytańsku. Jezus patrzy na nią i mówi: daj mi pić! Jezus jest zmęczony, może osamotniony. Staje się jak żebrak. Mówimy do Jezusa: Jezu ufam Tobie., ale powinniśmy posłuchać Jezusa, który mówi : zaangażuj się, chcę się z tobą zaangażować. Opowiedz mi swoją historię. Od tej pory chcemy być razem. Być razem, aby tworzyć wspólnotę na całym świecie. Być razem, aby żyć Ewangelią, aby znaleźć bezpieczeństwo w Jezusie. Działać z pasją, aby osoby z upośledzeniem miały swoje miejsce w Kościele. Dać się prowadzić Duchowi Świętemu. Zerwij z egoizmem i obawami o siebie. Jezus staje się maluczki. Kołacze, żebrze, aby dostać się do naszych serc. Nie zmusza. Jeśli ktoś otworzy drzwi, wówczas wejdzie. Odkryjesz wówczas swoją bogatą tożsamość dziecka Bożego. Odkryjesz, kim jesteś. Nie będziesz kimś, kto jakoś znosi Kościół, przecierpi tę historię, ale chodzi o to, żebyś działał stojąc! Nie żyj w ciągłej agresji wobec swego ciała i innych. Nie bądź smutnym dlatego, że inni nie są tacy jak ty. Jezus staje się żebrakiem. Jezus uczy nas, aby podchodzić do słabych ,,od dołu" jako ktoś jeszcze słabszy. Kobieta jest Samarytanką. Samarytanie byli zawsze deptani. Żydzi uważali, że są najlepsi. Żyd nigdy nie odezwałby się pierwszy do kobiety, jak to zrobił Jezus. Dlatego kobieta reaguje: dlaczego tak się zachowujesz? W czasie rozmowy odkrywamy, że ta kobieta miała trudne życie, jest poraniona. Wielokrotnie przeżywała rozłąkę. Przeżyła dużo związków, które się zerwały, które się rozpadły. Osoby z upośledzeniem też przeżyły relacje, które się zerwały. Jeśli inni mnie nie kochają, to jestem niegodny miłości. Jestem brzydki, dlatego nikt mnie nie kocha. Kobieta miała poranione relacje. Kobieta przychodzi po wodę w porze upału przekonana, że o tej porze nikogo nie spotka. Spotyka o tej porze Żyda, który wydaje się silny a jednak żebrze. Ona jest zdziwiona. Kobieta reaguje, nawiązuje się rozmowa. Jezus chce podjąć rozmowę z nami. Jezus żebrze o nasze serca. Nie chowaj się za swoimi depresjami ani poczuciem wyższości. Wielkoduszność musi się przerodzić w spotkanie, a spotkanie doprowadzić przyjaźni, a przyjaźń do zaangażowania. Komunia staje się zaangażowaniem, aby bogaci i ubodzy znaleźli się razem i stworzyli komunię Kościoła. Aby zdrowi i chorzy spotkali się razem jako jedno ciało Kościoła. Kobieta przy studni jest bardzo zdziwiona. Gdybyś wiedziała, kim jestem, jak bardzo jesteś kochana, że masz misję do spełnienia. Gdybyś odkryła, że Bóg cię kocha. Gdybyś wiedziała, że mówi do ciebie Jezus, poprosiłabyś o ,,wodę żywą". To nie są ,,ciepłe kluchy", to jest kobieta inteligentna. Mężczyźni nie lubią kobiet inteligentnych. Kobieta reaguje, wchodzi w dialog, stawia pytania. Jezus słucha. Jezus mówi o wodzie, która daje życie. Inna jest woda konieczna do życia fizycznego, do uprawiania roślin. Bez wody przychodzi śmierć fizyczna. Bez wody duchowej jest śmierć duchowa. Jezus stopniowo pokazuje tej kobiecie, że istnieje woda miłości. Jezus odpowiada na pytania tej kobiety. Jeśli masz pewność, że ktoś cię kocha, już nie szukasz dalej. Jezus cię kocha , czuwa nad tobą, nad twoją wspólnotą. Często nie wiemy co ani jak robić. W naszych wspólnotach WiŚ wiele rzeczy nam brakuje. Musimy pamiętać o znakach Bożych, być przekonani o tym, że Wiś to jest dzieło Boże. Jak Bóg mnie przemienił ze względu na osobę z upośledzeniem ? Słyszeliśmy świadectwa osób należących do wspólnoty Arki i Wiś. Mówili między innymi tak : moje widzenie świata zmieniło się, że inaczej patrzę na świat, wychodzę z tej mojej skorupy, nie jestem już zamknięta w gronie osób schlebiających sobie. Zaczynam widzieć osoby nie żyjąc osądami i uprzedzeniami, uczę się słuchać drugiego człowieka, który jest inny niż ja." Woda, którą daję tobie i innym stanie się w tobie źródłem wody, która wytryśnie na życie wieczne. To nie jest to życie, które otrzymujemy po śmierci, ale jest to życie, które otrzymujemy teraz., abym mógł żyć teraz, abym się odrodził na nowo, abym mógł zaakceptować innych i siebie. Życie wieczne, to życie Boga we mnie. Samarytanka, najuboższa kobieta, której serce jest rozbite, spotyka Jezusa. Jezus mówi do niej: Dam ci wody. Staniesz się płodna. Będziesz dawała życie innym. Będziesz źródłem nadziei. Odkryjesz, że jesteś kochana przez Boga. Jesteś cenna, jesteś ważna. Niezależnie od tego, jak wygląda twoja historia, co robisz, jak wyglądasz, czy należysz do jakiejś wspólnoty. Nie osądzaj siebie według tego, jak inni na ciebie patrzą. Ważne jest, jak Bóg na ciebie patrzy. Ważne jest twoje serce Jezus chce wypełnić twoje serce. W czasie rekolekcji trzeba się wyciszyć. Boimy się czasu sam na sam ze sobą. Bóg puka do drzwi naszych serc, ale nie słyszymy, bo jesteśmy zajęci. Zatrzymaj się ! Posłuchaj! Daj sobie czas! Znajdziesz wyzwolenie dopiero, gdy umocnisz swoją więź z Jezusem i umocnisz więzi i relacje we wspólnocie, w rodzinie. Tej Samarytance ciągle trudno zrozumieć, tak samo jak nam. Trudno jest nam odróżnić wodę życia od tej, która jest w … herbacie, czy kawie. Nie przywiązuj się do tego, co ci się nie udaje, ale zdaj się na Boże prowadzenie, abyś naprawdę stał się dzieckiem Bożym.