piątek, 19 07, 2019
A- A A+

Wigilia 2006

 

        Biały opłatek, łamany w rękach. Podanie dłoni. Uśmiech. Przeproszenie, przebaczenie. Dziękuję. Łzy. Klaskanie. Wyszeptane życzenia. Czasem milczenie. I ciepłe nuty kolęd, dla nas szczególnie bliskich. "Jezus malusieńki...", wielki Bóg, a taki bezbronny. Moc ukryta w słabości i na nowo odkrycie wielkości Muminków. "Bóg się rodzi" i wielka wdzięczność, że jest wśród nas, bo tylko dzięki Niemu tworzymy wspaniałą wspólnotę. I dlatego wigilia była tak wspaniałym wydarzeniem, bo dzieliliśmy się nie tylko opłatkiem, nie tylko sobą, swymi problemami, radościami i problemami, ale przede wszystkim maleńkim Panem Jezusem. Oby był zawsze wśród nas.

Paulina Węglarz

Dlaczego?

Dlaczego,
jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego,
wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego,
śpiewamy kolędy?

Dlatego,
żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego,
żeby podawać sobie ręce.
Dlatego,
żeby się uśmiechać do siebie.
Dlatego,
żeby sobie przebaczyć.